- Posłużył się pan nazwiskiem
imprezy |konsulting hotelowy |apartamenty w zakopanem
„— Posłużył się pan nazwiskiem markiza de Lafayettea, by, móc mnie zobaczyć... To prawda, markiz istotnie opowiadał nam o panu, o nieograniczonych zasobach pańskiej wiedzy...
Gilbert skłonił się.
— Jest to wiedza tym bardziej zasługująca na wyróżnienie i tym bardziej interesująca — mówiła dalej baronowa — że, jak mi wiadomo, nie jest pan zwykłym chemikiem, poświęcającym się jak wielu innych zagadnieniom natury praktycznej, lecz usiłuje pan zgłębić tajemnice związane z istotą życia na ziemi.
— Markiz de Lafayette musiał najwidoczniej, jak to widzę — odparł Gilbert z uśmiechem — powiedzieć pani, że jestem czymś w rodzaju czarownika, a jeżeli tak uczynił, to znając go dość dobrze jestem pewien, że potrafił panią o tym przekonać, jeżeli mu na tym zależało.
— Owszem, markiz opowiadał nam o niezwykłych wypadkach wyleczenia, jakie udało się panu osiągnąć u niektórych niemal beznadziejnie chorych, bądź na polu bitwy, bądź w szpitalach amerykańskich. Miał pan podobno, jak mówił generał, pogrążać tych chorych w stan, który aż do złudzenia przypominał prawdziwą śmierć.
— Ta rzekoma śmierć jest rezultatem pewnej wiedzy, niemal nieznanej nikomu prócz kilku wtajemniczonych. Z czasem jednak ta dziedzina nauki stanie się powszechna.“(9)
miasto |projekty domów |architektoniczne.org
„— Posłużył się pan nazwiskiem markiza de Lafayettea, by, móc mnie zobaczyć... To prawda, markiz istotnie opowiadał nam o panu, o nieograniczonych zasobach pańskiej wiedzy...
Gilbert skłonił się.
— Jest to wiedza tym bardziej zasługująca na wyróżnienie i tym bardziej interesująca — mówiła dalej baronowa — że, jak mi wiadomo, nie jest pan zwykłym chemikiem, poświęcającym się jak wielu innych zagadnieniom natury praktycznej, lecz usiłuje pan zgłębić tajemnice związane z istotą życia na ziemi.
— Markiz de Lafayette musiał najwidoczniej, jak to widzę — odparł Gilbert z uśmiechem — powiedzieć pani, że jestem czymś w rodzaju czarownika, a jeżeli tak uczynił, to znając go dość dobrze jestem pewien, że potrafił panią o tym przekonać, jeżeli mu na tym zależało.
— Owszem, markiz opowiadał nam o niezwykłych wypadkach wyleczenia, jakie udało się panu osiągnąć u niektórych niemal beznadziejnie chorych, bądź na polu bitwy, bądź w szpitalach amerykańskich. Miał pan podobno, jak mówił generał, pogrążać tych chorych w stan, który aż do złudzenia przypominał prawdziwą śmierć.
— Ta rzekoma śmierć jest rezultatem pewnej wiedzy, niemal nieznanej nikomu prócz kilku wtajemniczonych. Z czasem jednak ta dziedzina nauki stanie się powszechna.“(9)
<<<< arczyłoby nań złota
| Dziewczyna macha jej ręką >>>>
miasto |projekty domów |architektoniczne.org